Konrad Piasecki zapytał posła Opiołę o nocne odwołanie szefów służb.

- Jaka noc, jakie odwołanie? - zdziwił się Opioła. - Po pierwsze, pan marszałek poprosił, żeby komisja się zebrała i sam przyszedł do nas po zakończonych głosowaniach. Posłowie pracują wtedy, kiedy muszą. Jeżeli pan marszałek dostaje wniosek od pani premier o wyrażenie opinii o odwołanie szefów służb, którzy sami złożyli dymisję, to dlaczego ma to czekać, skoro komisja była w pełnym składzie?

Piasecki pytał również o ocenę działalnośc Pawła Wojtunika, szefa CBA.
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej