Prof. Ewa Łętowska, była rzecznik praw obywatelskich i sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku: - To wejście prezydenta w kompetencje władzy sądowniczej, a więc delikt konstytucyjny. Prezydentowi nie wolno wyręczać sądów w ich kompetencjach wynikających z konstytucyjnego podziału władzy. Władza sądownicza należy wyłącznie do sądów. Prawo łaski nie jest aktem sądzenia. Nie decyduje o winie, tylko o nieegzekwowaniu kary.

Prawnicy się spierają, czy prezydent miał prawo ułaskawić osobę skazaną nieprawomocnie, czy nie miał. Chodzi o Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, który dostał trzy lata więzienia za nadużycie uprawnień w czasie tzw. afery gruntowej. Kamiński się od wyroku odwołał, ale we wtorek Duda go ułaskawił.

Prof. Łętowska uważa, że mógł go ułaskawić, ale dla sprawy ma to znaczenie drugorzędne. Kluczowe jest to, jak zareaguje sąd. Czy pozwoli wkroczyć prezydentowi w sprawowanie władzy sądowniczej, uznając za obowiązujące prezydenckie umorzenie postępowania, czy też dokończy proces. - Powinien proces dokończyć, czyli wydać prawomocny wyrok i rozstrzygnąć o winie. Akt łaski dopiero wtedy może zacząć działać - mówi Łętowska.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej