Najpierw posłowie głosowali wniosek Platformy o odrzucenie projektu w całości. Wniosek przepadł, dzięki głosom PiS i klubu Kukiza. Potem posłowie odrzucali kolejne poprawki, zgłaszane m.in. przez Nowoczesną i Platformę.

Kiedy PiS odrzucił wszystkie 12 poprawek, posłowie PO, PSL i Nowoczesnej opuścili salę obrad w geście protestu. Bez ich udziału PiS i klub Kukiza przegłosowały ustawę. Za było 268 posłów. Nikt nie był przeciw, nikt się nie wstrzymał.

- W ciągu półtora dnia przechodzi ustawa o Trybunale bez możliwości rozmowy, bez ekspertyz. To, że PO dokonała nadużycia prawa wcześniej to nie oznacza, że PiS ma prawo mścić się na polskim prawodawstwie. To, że wyszliśmy z głosowania było protestem, bo wszystkie nasze apele, by dać czas, nie zostały uwzględnione. Jesteśmy wstrząśnięci - mówił Ryszard Petru po głosowaniu.

- Nie chcemy do tego przykładać ręki. To jest zamach na Trybunał Konstytucyjny. My oczywiście nie będziemy korzystać z prawa opozycji, by w taki sposób manifestować, ale to jest nasz sprzeciw. Platforma Obywatelska składa wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności tej ustawy z konstytucją - mówił z kolei Sławomir Neumann, przewodniczący klubu PO.
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej