Wczoraj sejmowa komisja ustawodawcza przygotowała projekt do drugiego czytania. Biuro Legislacyjne Sejmu ostrzegło posłów, że przepisy, które proponują posłowie PiS, żeby unieważnić wybór pięciu sędziów dokonany przez poprzedni Sejm i wybrać nowych przez obecny Sejm, będą prawnie nieskuteczne. A pomysł, że kadencja sędziów zaczyna się w momencie ślubowania przed prezydentem, jest sprzeczny z konstytucją.

PiS nie zgadzało się jednak na żadne zmiany, nawet poprawki gramatyczne proponowane przez Biuro Legislacyjne: - Boicie się zmienić przecinek, bo to nie wasz projekt. Napisał go ktoś z otoczenia prezesa Kaczyńskiego. Zaproście autora, to będzie z kim rozmawiać! - nawoływali Borys Budka (PO), były minister sprawiedliwości, i poseł PSL Eugeniusz Kłopotek.

PiS nie zgodziło się też na zamówienie opinii ekspertów.

Projekt przewiduje skreślenie przepisu, na podstawie którego wybranych zostało pięciu sędziów TK przez Sejm poprzedniej kadencji.
Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej