Na poniedziałkowej konferencji prasowej PO ogłosiła, że składa do marszałka Sejmu projekt uchwały wzywającej prezydenta Andrzeja Dudę do przyjęcia przyrzeczenia od sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. - Trybunał to jedna z najważniejszych instytucji państwa. Nie może być tak, by organ nie mógł działać w pełnym składzie. Konstytucja formułuje zasadę współdziałania władz. Dlatego niezaprzysięganie sędziów może stanowić delikt konstytucyjny. W projekcie uchwały wzywamy prezydenta do wyznaczenia daty ślubowania sędziów - mówił Cezary Grabarczyk (PO).

Trzech z pięciu wybranych w październiku przez poprzedni Sejm sędziów powinno zasiąść w Trybunale 7 listopada - gdy skończyła się kadencja ich poprzedników. Jednak nie mogą orzekać, dopóki nie złożą ślubowania przed prezydentem. A prezydent nie chce ich zaprzysiąc. Skoro prezydent nie zaprasza ich do Pałacu Prezydenckiego, teoretycznie mogą złożyć przyrzeczenie pisemnie. Jeśli pisemnie może złożyć dymisję premier (PiS namawiało do tego Ewę Kopacz, by mogła pojechać na szczyt Rady Europejskiej na Maltę), to i sędzia może złożyć przyrzeczenie, przesyłając je prezydentowi ze swoim podpisem. To, że jest taka możliwość, potwierdził "Wyborczej" były prezes TK prof. Andrzej Zoll.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej