Tych pięciu naukowców to: prof. dr hab. Włodzimierz Klonowski, dr n. matem. Ryszard Kopiecki, emer. prof. zw. dr hab. inż. Jan B. Obrębski, dr hab. inż. emer. prof. Politechniki Warszawskiej Jan Pawlikowski, prof. zw. dr hab. inż. Jacek Rońda.

Żaden z nich nie jest specjalistą od wypadków lotniczych, żaden z nich nigdy nie miał dostępu do wraku czy czarnych skrzynek. Prof. Rońda zasłynął za to z tego, że podczas rozmowy w TVP wyjął dokument mający świadczyć, że załoga tupolewa nigdy nie zniżyła się poniżej bezpiecznej wysokości 100 m (czarne skrzynki zarejestrowały, że nawigator odliczał pułap do 20 m). Nie chciał go jednak przekazać dziennikarzowi, a potem w Telewizji Trwam sam przyznał, że to był blef i że nigdy takiego dokumentu nie było.

Jak Macierewicz mógłby wznowić prace

Ich tekst publikuje niezależna.pl pod tytułem: "TYLKO U NAS - nowy smoleński raport polskich naukowców: to był zamach". Czyni to w przeddzień IV Konferencji Smoleńskiej.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej