Marek Borowski,
senator, były wicepremier i minister finansów w rządzie Waldemara Pawlaka, szef URM w gabinecie Józefa Oleksego

Ludzie, którzy w swojej dotychczasowej działalności lekceważyli zasady państwa prawa, którzy w debacie publicznej używali języka niegodziwego, nie zyskają mojej aprobaty, np. Ziobro, Macierewicz, Kamiński.

O pozostałych niewiele mogę powiedzieć. Mówi Pismo Święte, że po czynach ich poznacie.

Ludwik Dorn,
były wicepremier oraz minister spraw wewnętrznych i administracji w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego

Ziobro, Kamiński, Macierewicz? To jest mniej interesujące, bo od dłuższego czasu było wiadome. Z tej trójki moim największym niepokojem jest pan Macierewicz jako szef MON. Niecały miesiąc temu Macierewicz mówił w "Dzienniku Polskim" m.in. o stworzeniu silnej obrony terytorialnej, która zostałaby włączona do sił zbrojnych i przypisana do obrony danego terytorium. Plany Macierewicza nazwałem "rojeniami oszalałego znachora".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej