Ziobro należy do najbardziej skompromitowanych polityków prawicy, a jego nazwisko jest symbolem nadużyć władzy w latach 2005-07, ale też politycznej bezkarności.

Urodzony w 1970 r. Do polityki wszedł przez krakowskie stowarzyszenie Katon, które pomagało ofiarom przestępstw. Jako prawnik oblał w Krakowie egzamin na aplikację prokuratorską i zdał go dopiero w Katowicach. W 2001 r. zwrócił na niego uwagę Lech Kaczyński, wówczas minister sprawiedliwości. Ziobro został wiceministrem w tym resorcie, zajmował się projektem zmian w kodeksie karnym.

W kadencji 2001-05 był posłem PiS, dał się wtedy poznać szerszej publiczności jako członek komisji wyjaśniającej aferę Rywina.

Gdy PiS w 2005 r. wygrało wybory, Ziobro został ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym. Jarosław Kaczyński obdarzył go wtedy najwyższym zaufaniem i dał zadanie likwidacji "układu", który według PiS szkodził Polsce. Ziobro został wyposażony w pełnomocnictwa do sprawowania nadzoru nad wszystkimi służbami oraz policją i kontrolowania wybranych śledztw. Zimą 2007 razem z szefem CBA Mariuszem Kamińskim rozpoczął akcję przeciwko korupcji w służbie zdrowia. Zaczęli do zatrzymania wybitnego kardiochirurga Mirosława Garlickiego pod zarzutem korupcji i zabójstwa pacjenta. Ten drugi zarzut nigdy się nie potwierdził. W kwietniu 2007 r. ABW próbowała na polecenie prokuratury zatrzymać Barbarę Blidę, byłą posłankę SLD i minister budownictwa. Miał to być pierwszy sukces Ziobry w ściganiu "układu". W trakcie zatrzymania Blida zginęła od strzału z własnej broni. Ziobro brał również czynny udział w operacji przeciwko koalicyjnemu wicepremierowi Andrzejowi Lepperowi (tzw. afera gruntowa). O przeciek tajnych materiałów z tej akcji oskarżył urzędującego szefa MSWiA oraz komendanta głównego policji.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej