W sobotę ekipa filmowa pracowała w Łodzi na skrzyżowaniu ulic Zielonej i Wólczańskiej ( zobacz zdjęcia z planu). Linda opowiadał dziennikarzom o przygotowaniach do filmu. Zapytany o Łódź Filmową, odpowiedział: - Łódź Filmowa umarła, nie ma co się oszukiwać. Kiedyś była tu wytwórnia, a wytwórnia to ludzie, których zatrudniała, czyli montażyści, dźwiękowcy, oświetleniowcy, statyści i wiele innych osób. Teraz to już jest nie do odtworzenia. Łódź popełniła straszny błąd, zamykając tę wytwórnię, bo straciła kulturę.
Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej