Rozmowa z prof. Markiem Żyliczem, ekspertem prawa lotniczego, członkiem rządowej komisji Jerzego Millera badającej katastrofę Tu-154

AGNIESZKA KUBLIK: Beata Szydło powtarza, że nasz rząd jest winien temu, że nie powstała komisja międzynarodowa ds. katastrofy smoleńskiej. Powołuje się na katastrofę malezyjskiego samolotu, do której doszło na terenie Ukrainy.

PROF. MAREK ŻYLICZ: Nie ma żadnych podstaw prawnych do działania komisji międzynarodowej bez zgody państwa, na którego terytorium doszło do katastrofy. Trudno oczekiwać, że dojdzie do tego bez zgody Rosji lub że Rosja się zgodzi.

Ukraina się zgodziła na przekazanie śledztwa Holendrom ze względu na narodowość większości pasażerów, ponieważ nie kontroluje terytorium Donbasu, a tam zestrzelono ten samolot. Holendrzy próbowali powołać komisję międzynarodową, co skutecznie zablokowała Rosja.

Beata Szydło mówi, że nie wie, co się stało w Smoleńsku. "Wiem jedno - państwo polskie nie zrobiło niczego, by wyjaśnić tę katastrofę". A kierownictwo PiS zapowiada, że po zmianie rządu to cywilna prokuratura podporządkowana rządowi wyjaśni prawdziwy przebieg i wskaże winnych.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej