Chodzi o słynny art. 196 kodeksu karnego, który za "obrazę uczuć religijnych" przewiduje karę nawet dwóch lat pozbawienia wolności. O sprawdzenie, czy zapis nie jest sprzeczny z konstytucją, wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego Dorota "Doda" Rabczewska.

W jednym z wywiadów popularna piosenkarka określiła autorów Biblii jako "naprutych winem i palących jakieś zioła". Dlatego, jak twierdziła, "bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię". Obrażony takimi słowami poczuł się przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak, który o możliwości popełnienia przestępstwa przez Dodę powiadomił prokuraturę.
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej