"Świecka szkoła" jest oddolną, obywatelską akcją. Jej aktywiści chcą, by wynagrodzenia katechetów finansowały związki wyznaniowe lub rodzice (to niemal 1,4 mld zł rocznie).

Inicjator "Świeckiej szkoły", redaktor naczelny pisma "Liberté!" Leszek Jażdżewski, był pewien sukcesu akcji. Już tydzień temu mówił "Wyborczej": - Prawdopodobnie już te 100 tys. mamy, ale podpisy spływają do nas pocztą, każdego dnia ponad tysiąc. Mamy czas na ich zebranie do 30 września, więc jestem spokojny. W najszybszym możliwym terminie będziemy chcieli je złożyć u pani marszałek. Od tego momentu Sejm będzie miał dwa tygodnie na zweryfikowanie naszych list i przeliczenie podpisów, a później kolejne dwa tygodnie na wpisanie projektu obywatelskiego do harmonogramu posiedzeń.

- Skoro Kościół bierze wyłączną odpowiedzialność za treść katechezy w szkole, decyduje, kto naucza religii, to Kościół powinien wziąć odpowiedzialność za jej finansowanie - wyjaśniał Jażdżewski.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej