Grupę Wyszehradzką tworzą Polska, Czechy, Słowacja i Węgry. Przez kilka ostatnich miesięcy państwa te wspólnie odrzucały kwoty uchodźcze, których chciała Unia Europejska. Ostatecznie Polska przyjmie w ciągu dwóch następnych lat nieco ponad 7 tys. osób. Przeciwko podziałowi uchodźców głosowały we wtorek pozostałe trzy kraje Grupy, jednak tylko Słowacja zapowiedziała, że ich nie przyjmie i będzie się w tej sprawie sądzić z Brukselą.

Beata Szydło, kandydatka PiS na premiera, zarzuciła rządowi, że oszukał państwa Grupy Wyszehradzkiej, zgadzając się na przyjęcie uchodźców.

- Była okazja do budowy solidarności państw rejonu. Od wczoraj jest ona coraz trudniejsza. Politykę zagraniczną trzeba prowadzić odważnie, budować sojusze, szukać kompromisów, ale nadrzędną sprawą musi być interes i dobro obywateli oraz bezpieczeństwo ojczyzny. Jeżeli Polacy powierzą nam władzę, to dla mnie, dla PiS, zawsze nadrzędną sprawą będzie bezpieczeństwo Polski - mówiła Szydło.
Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej