- W państwa stacji telewizyjnej wielokrotnie krytykowano mnie i polityków prawicy za to, że jesteśmy jakoby na pasku Episkopatu. Otóż mamy najlepszy dowód, że tak nie jest. Inna jest rola biskupów, inna polityków. My jesteśmy odpowiedzialni za nasz skrawek ziemi. Powiem wprost - uważam, że w tej sprawie papież nie ma racji. Dogmat o nieomylności papieża nie obejmuje kwestii politycznych czy nawet ogólnocywilizacyjnych - mówił Gowin.

Były minister sprawiedliwości odniósł się także do kwestii selekcji imigrantów, których ma przyjąć Polska.

- Roztropne jest dzielenie ludzi na tych, którzy gotowi będą w pierwszym, drugim, trzecim pokoleniu traktować Polskę jako swoją ojczyznę, i na tych, którzy nie akceptują zasad i wartości, na których jest oparta cywilizacja Zachodu. Powinniśmy przyjąć uchodźców, ale nie imigrantów ekonomicznych. Niech to będą ci, którzy mogą się zidentyfikować z naszą kulturą, czyli syryjscy chrześcijanie. W żadnym wypadku nie powinniśmy przyjmować imigrantów muzułmańskich, bo stworzymy sobie te same problemy, pod którymi uginają się najbogatsze i najpotężniejsze państwa Europy - przekonywał były minister sprawiedliwości.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej