Etyka i religia to przedmioty dodatkowe. Oznacza to, że rodzic może zapisać swoje dziecko na jeden z nich, oba albo nie zapisać na żaden.

Dziś zajęcia z religii odbywają się w ponad 18 tys. szkół (w zeszłym roku szkolnym religii nie uczono tylko w 1209 szkołach). A co z etyką? Wiosną 2014 r. minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska podpisała rozporządzenie, które znacznie ułatwiło organizację zajęć. Wystarczy, że w szkole jedna osoba będzie chętna uczyć się tego przedmiotu - wcześniej potrzebne było siedem.

Efekt? W zeszłym roku etykę organizowano już w ponad 3,1 tys. szkół (aż 1,2 tys. to podstawówki) - dwa razy więcej niż przed zmianą przepisów.

W tym roku szkolnym takich szkół może być jeszcze więcej. Dokładne dane uzyskamy po 30 września. Najbliższe tygodnie będą kluczowe, bo odbywają się właśnie zebrania z rodzicami, na których zwykle ci decydują, na jakie zajęcia powinno chodzić ich dziecko.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej