Rozmowa z dr Agnieszką Stępień, fizjoterapeutką, członkiem zarządu stowarzyszenia Fizjoterapia Polska

JUDYTA WATOŁA: Lekarze uważają, że ustawa o zawodzie fizjoterapeuty jest niepotrzebna. Nie potrzebujecie też samorządu, bo uprawiacie zawód paramedyczny.

DR AGNIESZKA STĘPIEŃ: Mówienie, że to zawód paramedyczny, to próba poniżenia fizjoterapeutów. Poza tym to pogląd sprzeczny z prawem. Ustawa o działalności leczniczej mówi, że osoba wykonująca zawód medyczny to ktoś, kto ma dyplom zaświadczający o nabyciu fachowych kwalifikacji do udzielania świadczeń w określonej dziedzinie medycyny. Nikt nie zaprzeczy, że fizjoterapia jest częścią medycyny.

W projekcie ustawy o zawodzie fizjoterapeuty jest napisane, że to samodzielny zawód, że będzie mógł sam zlecać zabiegi. To rozsierdziło lekarzy. Twierdzą, że chcecie się postawić ponad nimi.

- Nigdy nie stawialiśmy się ponad lekarzami. Szanujemy ich wiedzę. Chcemy być dla nich partnerami. W zdecydowanej większości krajów fizjoterapeuci mają prawo do samodzielnego badania pacjentów oraz decydowania o zabiegach i metodach fizjoterapii. W co drugim kraju w Europie z porady fizjoterapeuty można skorzystać bez skierowania od lekarza. Badania prowadzone w Szkocji czy Holandii wykazały, że daje to oszczędności w systemie opieki zdrowotnej. Świat idzie w tym kierunku, czy się to lekarzom podoba czy nie.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej