W 1998 r. Krajowa SKOK nałożyła na wszystkie Kasy obowiązek ubezpieczania oszczędności wpłacanych przez klientów. Wszystkie podpisały polisy z TUW SKOK. W razie bankructwa którejś z Kas Towarzystwo miało zwracać jej klientom zgromadzone oszczędności (do 100 tys. euro, jak w BFG), ale w praktyce właściwie nie wypłacało odszkodowań. Gdy jakiejś Kasie groziła upadłość, władze "krajówki" przyłączały ją do innej Kasy, a gdy ta wpadała w finansowe tarapaty - łączono ją z następną.
Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej