- Na świecie jest dziś ponad miliard migrantów, to megatrend XXI w. Jednak choć są najstarszym chyba sposobem walki z biedą, dziś budzą postawy ksenofobiczne - mówi Anna Rostocka z Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji, dla której Ipsos w czerwcu spytał Polaków, co sądzą o cudzoziemcach mieszkających w naszym kraju.

Okazuje się, że tylko co piąty Polak - najczęściej wykształcony - w ubiegłym roku miał styczność z cudzoziemcami. Najczęściej z Ukraińcami albo Niemcami. Brak obycia nie przeszkadza nam formułować osądów.

Wietnamczyk niegroźny

Pytani o Ukraińców Polacy przyznają, że są nam bliscy kulturowo, a 40 proc. darzy ich sympatią. Jednocześnie jednak trochę się ich boimy - ponad jedna trzecia uważa, że mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski. Nie palimy się, żeby przyjmować ich do rodziny (44 proc.), ale już chętnie widzimy ich w roli sąsiadów czy kolegów z pracy. Przy czym pozytywne odczucia rosną wśród osób, które faktycznie miały kontakt z Ukraińcami.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej