- Codziennie mamy telefony od matek, które prosiły o znieczulenie i go nie otrzymały - mówi Daria Omulecka z fundacji Rodzić po Ludzku. Krytykuje resort zdrowia i NFZ: - Po latach starań matek i ginekologów jest wreszcie przepis, ale nikt z urzędników nie interesuje się tym, czy jest stosowany w praktyce.

O tym, że znieczulenie do naturalnego porodu będzie wreszcie dodatkowo opłacane, jako pierwsza informowała w marcu "Wyborcza". Ale dopiero 12 czerwca na stronach NFZ zawisł projekt zarządzenia, ale bez daty wejścia w życie. Ostatecznie prezes Funduszu podpisał zarządzenie 30 czerwca, z dniem wejścia w życie następnego dnia.

Choć o dodatkowo płatnym znieczuleniu mówiło się od dawna, dyrektorzy szpitali zostali zaskoczeni. Niewielu się przygotowało.

Stawka za niska?

Stawka za znieczulenie wynosi 416 zł. To całkiem sporo, jeśli wziąć pod uwagę, że za każdy poród bez znieczulenia, a także cesarskie cięcie NFZ płaci ok. 1,8 tys. zł. Jednak zdaniem dyrektorów szpitali stawka jest za niska.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej