Decyzję Sejmu komentują prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego i b. rzecznik praw obywatelskich oraz prof. Tomasz T. Koncewicz, kierownik Katedry Prawa Europejskiego i Komparatystyki Prawniczej Uniwersytetu Gdańskiego.

Prof. Zoll: Nie powinno się kojarzyć wyboru sędziów z polityką

- Można mieć pewne wątpliwości co do zapewnienia sobie przez rządzącą koalicję obsadzenia wszystkich pięciu zwalniających się w tym roku miejsc w Trybunale. Nie powinno się kojarzyć wyboru sędziów z polityką, a tu mogły być polityczne motywacje. Ale istniało pewne ryzyko, że następny parlament nie zdoła na czas wybrać sędziów i jedno czy dwa miejsca w Trybunale nie będą przez pewien czas obsadzone. To nie byłaby dobra sytuacja, choć Trybunał mógłby orzekać w tzw. pełnym składzie, bo do niego wystarczy dziewięciu sędziów.

Nie podoba mi się, że w sprawach wniosków prezydenta o ocenę konstytucyjności ustawy przed jej podpisaniem i umowy międzynarodowej przed ratyfikacją będzie oceniał skład pięcioosobowy. To powinien być jak dotąd pełny skład.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej