Status ten prokurator generalny miał od początku istnienia TK, od 1985 roku. Odebrania go chce Platforma Obywatelska. Sprzeciw do tej pory wyrazili: prezes TK, Krajowa Rada Sądownictwa, Krajowa Rada Prokuratury, Rzecznik Praw Obywatelskich, Naczelna Rada Adwokacka i Helsińska Fundacja Praw Człowieka.



EWA SIEDLECKA: Czym się pan tak naraził rządzącym, że chcą odebrać prokuratorowi generalnemu dzisiejszą pozycję w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym?

ANDRZEJ SEREMET, prokurator generalny: Nie mam dowodów, że to efekt zajmowanych przez prokuratora generalnego stanowisk. Ale jak sięgam pamięcią do stanowisk i własnych wniosków, które posyłałem do Trybunału, to były wśród nich także dotyczące spraw wrażliwych i mogących nieść konsekwencje polityczne.

Jak doprowadzenie do obalenia rozporządzenia zezwalającego na ubój rytualny, co spowodowało konflikt w łonie rządzącej koalicji, bo PSL żądał uboju na eksport?
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej