Paweł Kukiz, który zdobywając w pierwszej turze nieco ponad 20 proc. głosów, zaproponował Bronisławowi Komorowskiemu i Andrzejowi Dudzie, by wzięli udział w zorganizowanej i poprowadzonej przez niego debacie. Miała się ona odbyć w piątek wieczorem i być trzecią z serii debat przed drugą turą. Sztab muzyka wysłał zaproszenia do obydwu kandydatów.

Niespodziewanie wczoraj wieczorem Kukiz ogłosił na Facebooku, że "czas minął", bo do godz. 18 na zaproponowane przez niego warunki "odpowiedział oficjalnie jedynie Andrzej Duda, który wyraził zgodę na udział w Waszej debacie i zaakceptował wszelkie Wasze warunki, przedstawione oficjalnie w dniu dzisiejszym".

Na dowód zamieścił pismo podpisane przez szefową sztabu kandydata PiS Beatę Szydło, w którym ta "bardzo dziękuje za przedstawienie scenariusza debaty" i informuje o "akceptacji wszystkich warunków".
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej