JĘDRZEJ SŁODKOWSKI: Na pierwszym miejscu pod listem otwartym Obywateli Kultury widnieje pani podpis. Dlaczego uważa pani decyzję rady nadzorczej TVP za skandaliczną?

AGNIESZKA HOLLAND: To ewidentna próba "sczyszczenia" kandydatów, którzy zagroziliby praktyce rozdawania partyjnych posad w TVP. W konkursie zostali ci, którzy gwarantują zachowanie status quo.

Rada nadzorcza nie przedstawiła uzasadnienia tej decyzji.

- Gdyby to się jeszcze stało po przesłuchaniach, z zachowaniem pozorów, wiedzielibyśmy, z czym dyskutować.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej