Posłanka Mucha dostała właśnie dwa pisma przedprocesowe. Jedno od Kasy Krajowej SKOK, drugie od SKOK-u Piast z Tych, do której należy ponad 100 tys. osób.

Mucha zasiada w sejmowej podkomisji nadzwyczajnej ds. SKOK-ów. Ostatniego dnia marca podzieliła się swoimi wrażeniami z tych posiedzeń w Radiu TOK FM: - Afera SKOK-owa to 45 małych afer Amber Gold, to afera Rywina, ale na znacznie większą skalę. Na skalę, jakiej Polska dotąd nie miała.

Zapytała prowadzącego audycję: - Pamięta pan serial "Ośmiornica"? Mam wrażenie, że mieliśmy do czynienia z taką ośmiornicą.

Miała na myśli splot interesów i powiązań, jakimi obrosły SKOK-i.

Kasa Krajowa wezwała posłankę, by odwołała "pomówienia" i zaniechała "dalszych". Groźba procesu nie padła, ale posłanka dostała sygnał, że następnym razem, zanim powie coś krytycznie o SKOK-ach, powinna się zastanowić, czy warto.
Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej