- Wcześniej nie mieliśmy żadnego patrona. Papieża wybraliśmy wspólnie w 2007 r., i to zobowiązuje - mówi Joanna Dąbrowska, dyrektorka gimnazjum w Iłowej, woj. lubuskie. - Moim zdaniem to dzieciom pomaga, szczególnie tym, które są wierzące. Uczniowie sami pamiętają o ważnych rocznicach związanych z papieżem. Mamy też specjalną sekcję papieską, którą prowadzi ksiądz z panią ze świetlicy.

W jej szkole wisi portret i sztandar z cytatami papieża, by przypominać młodzieży o Janie Pawle II. - Na pewno ten patron wychowawczo wpłynął na nich pozytywne. Młodzież ciągle uczy się tutaj empatii - dodaje Dąbrowska.

Rok wcześniej tego samego patrona wybrało gimnazjum w Wołominie. Dyrekcja zapewnia, że uczniowie tak zadecydowali. - Myślę, że to dla nich ponadczasowy autorytet - tłumaczy dyrektorka.

W 2004 r., jeszcze przed śmiercią Karola Wojtyły, jego imię przyjął zespół szkół w podradomskiej Przysusze.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej