Ceny leków produkowanych przez zagraniczne koncerny są w Polsce najniższe w Europie. Paradoksalnie to obraca się przeciw chorym. Nie mogą dostać insuliny, leku na raka, astmę i zapobiegającego odrzuceniu przeszczepionego narządu czy preparatu przeciwzakrzepowego, bo hurtownie wywożą je za granicę i tam sprzedają z większym zyskiem. Aptekarze mówią o nich nawet "leki duchy", bo tak szybko znikają z rynku.

Wywożenie leków za granicę jest legalne, o ile zajmują się nim hurtownie.
Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej