Zielona karta jest jednym z elementów pakietu onkologicznego, który wszedł w życie 1 stycznia. Pacjent, który ją dostaje, powinien być diagnozowany i leczony z ominięciem zwykłych kolejek. Jest zapisywany do specjalnej kolejki onkologicznej, ale nie może w niej czekać na wizytę lub badanie dłużej niż siedem dni.

Przy podejrzeniu raka zieloną kartę może nam wydać tylko lekarz rodzinny. Specjaliści, w tym onkolodzy, mogą wydać zieloną kartę tylko wtedy, gdy są już pewni, że cierpimy na nowotwór.
Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej