Zorganizowana z rozmachem wystawna sobotnia konwencja była pierwszą próbą zarysowania programu politycznego Andrzeja Dudy - kandydata na prezydenta Prawa i Sprawiedliwości.

Duda przedstawiał się jako człowiek młody, odważny, dynamiczny, empatyczny, który zamierza kontynuować politykę Lecha Kaczyńskiego, a nawet w pewien sposób został przez niego namaszczony podczas lotu z Wilna w kwietniu 2010 roku (dwa dni przed katastrofą smoleńską), gdy mówił o przyszłości, która należy do nowego pokolenia.
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej