Cały wywiad z prezydentem Bronisławem Komorowskim w związku z 70. rocznicą wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau opublikujemy w poniedziałek w "Wyborczej". Dziś fragment rozmowy.

JAROSŁAW KURSKI, ADAM LESZCZYŃSKI: Jaka jest symbolika tego potwornego miejsca? Jakim symbolem dla pana, prezydenta Polski, jest Auschwitz?

PREZYDENT BRONISŁAW KOMOROWSKI: Przez wiele, wiele lat omijałem Auschwitz z daleka. Należę do pokolenia, które w domu rodzinnym i w szkole przeżywało ten obóz i zbrodnię jako coś bardzo bliskiego - przez lektury, przez wspomnienia, przez tysiąc różnych skojarzeń. Pamiętam album. Często go oglądałem jako dziecko - raz po raz, jak to dzieci potrafią oglądać książki, które je fascynują. Do dziś wryło mi się w pamięć nie to, co potem już jako dorosły człowiek zobaczyłem w muzeum obozowym, ale to, co zobaczyłem wtedy: zbliżenia przerażającej rzeczywistości obozu, okropne zbrodnie, które się tam działy.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej