Pawłowicz przyniosła za sobą na salę plastikowy pojemnik z jedzeniem. Jednorazowym widelczykiem co raz w najlepsze podjadała. Jedzenie i woda stały na jej poselskim pulpicie.

Armand Ryfiński (koło poselskie Bezpieczeństwo i Gospodarka) chciał, by Konwent Seniorów "nauczył kultury panią poseł", ale marszałek Sejmu Radosław Sikorski poprosił władze klubu PiS o zwrócenie uwagi posłance.

- Co pan popija, panie marszałku? - krzyknęła w odpowiedzi Pawłowicz. Sekundował jej Antoni Macierewicz (PiS).
Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej