Tydzień temu teatr TrzyRzecze został przeszukany przez policję na polecenie prokuratury. O co chodzi? Szef teatru Rafał Gaweł próbował się dowiedzieć, ale dostał tylko wezwanie na jutro. Mają mu być postawione zarzuty oszustwa. Za co? Też nie wiadomo. Ale prokuratura Białystok--Północ, która szykuje zarzuty, ma powody, by Gawła nie lubić.

Założył TrzyRzecze cztery lata temu, wspólnie z dramaturgiem Konradem Dulkowskim. Siedziba teatru to jeden z nielicznych żydowskich budynków w Białymstoku pozostałych po wojennym pogromie.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej