Kierowcy, którzy jadą autostradą A1 spod Łodzi na Wybrzeże, pod Toruniem muszą się zatrzymać przy bramce. Oddziela ona państwową część autostrady od odcinka A1 między Toruniem a Gdańskiem zarządzanego przez prywatną spółkę Gdańsk Transport Company.

Spółka GTC na podstawie przyznanej przez rząd koncesji zbudowała ten odcinek o długości 152 km i do roku 2039 ma zarabiać na jego eksploatacji. Zgodnie z umową podpisaną z rządem SLD na pierwsze 90 km autostrady opłaty pobrane od kierowców za przejazd nią GTC przelewa na konto rządowego Krajowego Funduszu Drogowego (KFD), który gromadzi pieniądze na budowę nowych dróg w Polsce. Fundusz przekazuje zaś GTC tzw. opłatę za dostępność. Z tych...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.