- Wysłaliśmy do szpitala wezwanie do dobrowolnego spełnienia roszczenia. Chodzi o 1 mln zł jako zadośćuczynienie za krzywdy fizyczne i psychiczne, które niewątpliwie poniosła moja klientka w wyniku decyzji prof. Bogdana Chazana. Jesteśmy otwarci na rokowania ze Szpitalem im. Świętej Rodziny. Czekamy siedem dni na odpowiedź. Później składamy pozew sądowy - mówi mec. Marcin Dubieniecki, pełnomocnik byłej pacjentki stołecznego Szpitala im. Świętej Rodziny.

Prof. Chazan nie jest już jego dyrektorem.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej