- Zbieranie danych genetycznych zostało wstrzymane z powodu stanowiska Agencji Oceny Technologii Medycznych - powiedział doradca ministra obrony generał prof. Bogusław Pacek.

Jednak, gdy przed publikacją materiału pytaliśmy MON, jak zareaguje na stanowisko Agencji, poinformowano nas, że program pobierania DNA do celów identyfikacji poległych żołnierzy będzie kontynuowany.

Resort przemyśli natomiast, czy na tych próbkach będzie nadal dokonywał badań pod kątem predyspozycji do zachorowania na określone choroby i "badań populacyjnych".

Od 2007 roku MON zbiera DNA od żołnierzy i pracowników w celu identyfikacji poległych, przekazywania prokuraturze do ścigania przestępstw i do celów medycznych. Zebrał już próbki genetyczne 32 tysięcy osób, kosztowało to 40 mln zł.

AOTM nie kwestionowała jedynie zbierania danych do identyfikacji poległych, wszystkie pozostałe cele deklarowane przez MON podważyła. Ale i do identyfikacji poległych ma zastrzeżenie: nie powinno to być finansowane z pieniędzy na opiekę zdrowotną, jak to ma miejsce do tej pory.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej