Według śledczych Marek Falenta kupił nagrania od kelnerów i przekazał je za czyimś pośrednictwem tygodnikowi "Wprost". Ma być tym najważniejszym poszukiwanym ogniwem w sprawie podsłuchowej - tajemniczym biznesmenem, który wywołał trzęsienie ziemi w rządzie. W tym procederze miał mu pomagać szwagier - Krzysztof R. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani w środę, noc spędzili w izbie zatrzymań.

Według ustaleń "Wyborczej" około godz. 19 prokurator przedstawił im zarzut współudziału w podsłuchiwaniu polityków.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej