Dyrektor rozgłośni zachwalał uczelnię tego dnia dwukrotnie - o godz. 7.55 i 21.55. KRRiT uznała, że to ukryty przekaz reklamowy. Ukryte reklamy w Radiu Maryja emitowane są nawet kilka razy dziennie. O WSKSiM, prywatnej uczelni o. Rydzyka, która za studiowanie pobiera czesne, często mówi się w programach dla młodzieży. Władze uczelni dostają czas antenowy na promocję w "Rozmowach niedokończonych" albo ich odpowiedniku dla młodzieży, czyli "Czasie wzrastania".

Podobnie wygląda sytuacja z przeglądem prasy. Choć nazywa się "Wybranymi problemami i artykułami z codziennej prasy polskiej", jest zapowiedzią najnowszego numeru "Naszego Dziennika" należącego do o. Rydzyka.

Katarzyna Twardowska, rzeczniczka KRRiT, zaznacza, że 30 tys. zł to nie pierwsza kara za ukryte reklamy w Radiu Maryja. - W 2012 nadawca dostał dwie kary - 4 tys. i 20 tys. zł. Od obu się odwołał. W pierwszym przypadku, po prawomocnym wyroku sądu, zapłacił. Jeżeli chodzi o 20 tys. zł, trwa apelacja - mówi Twardowska.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej