"Powiedz mi z czego się śmiejesz, a powiem Ci kim jesteś" - jeśli to hasło jest prawdziwe, to 1 kwietnia jest najlepszą okazją, aby się o tym przekonać. Tym bardziej w przypadku polityków, którzy swoje ambicje i pragnienia na co dzień ukrywają. Jak się jednak okazuje, właśnie w prima aprilis zsuwają maskę powagi i pokazują szczere, choć okpione dowcipem, oblicze.

Widać je zwłaszcza jaskrawo na Twitterze i Facebooku, które od rana zapełniają się wpisami będącymi politycznymi marzeniami.
Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej