Badania w Treblince, pod nadzorem rabinatu, prowadzą brytyjscy badacze pod kierunkiem archeolog sądowej dr Caroline Sturdy Colls ze Staffordshire University, która wcześniej pracowała m.in. przy ekshumacji ofiar czystek etnicznych w b. Jugosławii.

Nikt nie chciał naruszać tej ziemi

Przed rozpoczęciem wykopalisk, w ciągu sześciu lat, archeolodzy stworzyli komputerowe mapy terenu, wykorzystując zdjęcia lotnicze, technologię GPS i lotniczy skaning laserowy (lidar), co pozwoliło precyzyjnie określić miejsce prowadzenia prac. - Bez tej technologii, nie byłabym w stanie pracować w Treblince, bo długo nikt nie chciał tych wykopalisk. Nie chciano, żeby tę ziemię niepotrzebnie naruszać - mówi w rozmowie z NBC News dr Sturdy Colls.

Kości ze śladami cięć

W Treblince Niemcy założyli dwa obozy - zagłady i karny obóz pracy, w sumie zginęło tam ok. 900 tys. Żydów. Obóz zagłady powstał wiosną 1942 r., obóz pracy - latem 1941 r.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej