W liście do premiera artyści i dziennikarze zwracają uwagę na to, że widać już pierwsze efekty znowelizowanej 1,5 roku temu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W 2011 roku Sejm przyjął ustawę umożliwiającą nieściganie za posiadanie niewielkiej ilości narkotyku na własny użytek. Za głosowali posłowie PO, PSL i SLD. Prokuratorzy w pierwszym roku umorzyli 2145 spraw osób oskarżonych o posiadanie narkotyków.

"Tyle osób ocaliło swoje marzenia i plany na przyszłość. A my wszyscy oszczędziliśmy 5,5 mln złotych z państwowego budżetu" - piszą autorzy listu.

Ale przekonują, że to wciąż za mało. Według danych, które przytaczają, w niektórych miastach prokuratorzy umorzyli zaledwie kilkanaście spraw o posiadanie narkotyków. Na przykład w Białymstoku - 16, a w Rzeszowie - 11. "Tyle co nic" - komentują autorzy listu.

Ich zdaniem zwolennicy marihuany są dużo bardziej dyskryminowani na "konserwatywnym" wschodzie kraju, bo na zachodzie prokuratorzy umorzyli w niektórych miastach nawet kilkaset postępowań.
Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej