Pod koniec września podobną ugodę wydawnictwo podpisało z żoną Alicją Kapuścińską, która wytoczyła Domosławskiemu oddzielny proces cywilny o ochronę dóbr osobistych.

W ramach obu ugód wydawnictwo przeprosi rodzinę w prasie. Wycofane zostaną też ze sprzedaży pozostałe z nakładu egzemplarze książki. Zaś w przyszłości - jeśli będą wznowienia - to książka ma być wydana bez czterech rozdziałów, które zdaniem rodziny naruszają jej dobra osobiste. Domosławski opisywał m.in. trudne relacje Kapuścińskiego z córką, jego kontakty ze służbami PRL-u i jego prywatne życie.

Ugody nie kończą obu cywilnych procesów. Dalej będę się one toczyć, ale już tylko przeciwko Domosławskiemu.

To oznacza, że dziennikarz będzie musiał bronić się sam (do tej pory to wydawnictwo dawało prawnika) lub wynająć nowego prawnika. - To nie jest fajna praktyka, że wydawnictwo zostawia autora i nie poczuwa się do odpowiedzialności za książkę - mówi "Gazecie" Artur Domosławski, obecnie dziennikarz "Polityki".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej