Prawomocny wyrok w sprawie niepochlebnej statuetki przyznawanej za nierzetelność i lekceważenie zasad etyki dziennikarskiej wydał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Orcholski Hienę dostał m.in. za materiał o oświadczeniu majątkowym ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. W oświadczeniu były błędy, ale podobnie pomyliło się 150 innych polityków. Materiał Orcholskiego był zaś w tonie sensacyjnym. Dziennikarzowi zarzucano też manipulacje w innych materiałach dla "Wiadomości".

Orcholski za Hienę pozwał SDP dopiero kilka lat po jej przyznaniu. W grudniu 2012 r. sąd okręgowy nakazał SDP przeprosiny. Stowarzyszenie jednak apelowało, tłumacząc, że ma prawo do przyznawania nagród dla antybohaterów dziennikarstwa, podobnie jak nagradza się np. Złotymi Malinami najgorszych aktorów.

W ostatni piątek Sąd Apelacyjny przyznał SDP rację. - Sąd stwierdził, że w jego materiałach były manipulacje - mówi prawnik SDP Andrzej Karpowicz. Wyrok potwierdza też prawo do przyznawania Hien.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej