Sąd Okręgowy w Kielcach utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji. Bernatowicz oprócz 3,5 roku bezwzględnego więzienia ma też ośmioletni zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w organach władzy publicznej i musi zapłacić 100 tys. zł grzywny. Sąd orzekł też przepadek w sumie 95,5 tys. zł. To łapówki, jakie Bernatowicz przyjął od prezesów Zakładu Energetyki Cieplnej oraz Mariana Słowińskiego, głównego dostawcy opału do tej miejskiej spółki. Za wręczanie łapówek został on skazany na dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć lat.
Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej