Bartek, uczeń IV LO w Poznaniu, na jednej z przerw wyszedł z kolegami poza teren szkoły. Do grupy młodych ludzi podszedł patrol policji. Na widok mundurowych chłopak wyrzucił z kieszeni torebkę z 0,5 g marihuany. Jeden z policjantów to zauważył i Bartek został zatrzymany.

- Strasznie się tym zmartwiliśmy. Postanowiliśmy porozmawiać z wychowawcą o Bartku. Na początku nie chcieliśmy mówić o narkotykach, ale kiedy usłyszeliśmy, że z naszym synem nie ma żadnych problemów i dobrze się uczy...
Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej