Do KRRiT wpłynęło 12 zgłoszeń. Miejsca są cztery - te, które w 2014 r. zwolni TVP. Jedno z nich Rada przeznaczyła na kanał "o charakterze wyspecjalizowanym, społeczno-religijnym". Wygląda więc na to, że o. Rydzyk ma szanse znacznie większe niż w poprzednim konkursie (fundacja ojca Rydzyka odeszła wtedy z kwitkiem, bo nie spełniła kryteriów finansowych). Wiadomo już, że o miejsce na multipleksie cyfrowym nie będzie ubiegać się należąca do ITI Religia.tv ani internetowa Boska.tv tworzona przez środowisko związane z Religią.tv. Tej konkurencji o. Rydzyk obawiał się najbardziej.

Po poprzednim, pechowym dla o. Rydzyka konkursie jego telewizję wziął w obronę Episkopat Polski. Dyrektor Radia Maryja organizował marsze protestacyjne w całej Polsce. Czy to wpłynie na decyzję KRRiT?

- Liczne wystąpienia i listy postulujące, by Rada przyznała miejsce Telewizji Trwam uwzględniliśmy, ustalając warunki konkursu i przeznaczając jedno miejsce dla programu społeczno-katolickiego. Jednak przebieg samego konkursu regulują przepisy prawa i będziemy się ich trzymać - mówi "Gazecie" Krzysztof Luft z KRRiT.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej