W zespole szkół - gimnazjum i liceum - jest 653 uczniów. Jednym z nich jest Damian Raczkowski. To on napisał petycję, choć - jak twierdzi - to nie jego pomysł. - Poprosili mnie koledzy. Nazwisk nie wymienię. Wiedzieli, że działam w RP i poradzę sobie ze skonstruowaniem pisma - opowiada Raczkowski.

W petycji uczniowie proszą o usunięcie ze szkoły krzyży, bo ich obecność "faworyzuje konkretny światopogląd", co jest sprzeczne z demokracją, którą powinien cechować pluralizm w życiu publicznym. - Krzyż może pozostać tylko w sali od religii, bo tam jest tym, czym np. szkielet w sali od biologii - mówi Damian.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej