Podczas sejmowej debaty o związkach partnerskich, posłanka PiS nazwała związki partnerskie "jałowymi". Potem w sieci pokazało się nagranie jej spotkania z czytelnikami "Gazety Polskiej", podczas którego mówiła o Annie Grodzkiej z Ruchu Palikota: - Jak ja widzę faceta obok siebie, to jak mogę się zwracać "proszę pani". No jaka pani, no twarz boksera!

Pawłowicz, która nie chciała rozmawiać z "Gazetą Wyborczą", tłumaczy w sobotnio-niedzielnym wydaniu "Naszego Dziennika", że jest kilka przyczyn ataków na nią. - Ideologie genderowe, lewicowe i feministyczne weszły do naszego kraju po wstąpieniu do Unii Europejskiej i cały czas w ekspansywny i niezwykle agresywny sposób docierają do nas.
Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej