- Myśmy do tej pory walczyli o dekryminalizację marihuany. Chodziło nam o załatwienie największego problemu, czyli tego, żeby ci młodzi ludzie nie byli wsadzani do więzienia i mieli potem tak naprawdę zniszczonej przyszłości. Bo człowiek, który ma do czynienia w liceum z wymiarem sprawiedliwości, potem ma utrudnioną drogę kariery - mówił we wtorek rano Andrzej Rozenek w TVP Info. - Po ostatnich doniesieniach wydaje się jednak, że jedyną drogą, jaka nam została, jest pełna legalizacja. I pełna kontrola państwa nad tym rynkiem - dodał.

Czy marihuana doprowadziła do samobójstwa?

Rzecznik Ruchu Palikota odniósł się w ten sposób do sprawy, jaką opisały poniedziałkowe tygodniki "Wprost" i "Newsweek". Chodzi o 16-letniego Patryka, który w Wigilię powiesił się na pasku we własnym pokoju. W rozmowie z tygodnikami matka chłopaka sugerowała, że wszystkiemu winna była marihuana. Jak zaznaczyła, sama nie zdawała sobie sprawy z tego, że syn pali, choć zdarzało się, że robił to również w domu. Uważa, że gdyby wcześniej się zorientowała, że "jego problemy mogą brać się z tego, że palił trawę", wszystko potoczyłoby się inaczej. Wersję zrozpaczonej po śmierci dziecka kobiety podchwyciły obydwie gazety. "Wywiad z matką licealisty, który popełnił samobójstwo po marihuanie" - pisał na okładce "Wprost".
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej