Cienkie papierosy - tzw. slimy - będą zabronione. Tak samo, jak papierosy smakowe. Paczki z tytoniem - pokryte odstręczającymi zdjęciami chorób wywoływanych paleniem. Tak zakłada dyrektywa unijna, której szczegóły mają być przedstawione w środę .

Przerażeni projektem nowego prawa plantatorzy tytoniu wespół z producentami papierosów napisali wspólny list otwarty do premiera. Apelują w nim, aby Donald Tusk zablokował prace nad dyrektywą papierosową. 

Dlaczego premier miałby to robić? Bo nowe prawo - twierdzą sygnatariusze listu - może uderzyć w legalny handel i rolnictwo. Przemysław Noworyta z Polskiego Związku Plantatorów Tytoniu obawia się, że dyrektywa zaszkodzi przede wszystkim rolnikom, bo palacze będą sięgać po papierosy z przemytu - bez grama polskiego tytoniu.

Upadek handlu po wprowadzeniu nowego prawa wieszczy też Polska Izba Handlu. I wzywa Donalda Tuska do ochrony legalnego handlu. Maciej Ptaszyński - szef Izby - podczas konferencji prasowej przekonywał, że propozycja Brukseli jest niekorzystna dla naszego kraju. - Oczekujemy od rządu przedstawienia w Brukseli polskiej racji stanu - domagał się Ptaszyński. Szef PIH ostrzega też, że dyrektywa papierosowa doprowadzi do wzrostu bezrobocia i uderzy w budżet państwa. W całym kraju tytoń uprawia 60 tysięcy plantatorów. W Polsce przy produkcji papierosów zatrudnionych jest sześć tysięcy osób. Maciej Skorliński szef Federacji Związków Zawodowych Pracowników Przemysłu Tytoniowego w Polsce przypomina, że nasz kraj w ostatnich latach stał się europejskim liderem w produkcji papierosów. Przeciw unijnej dyrektywie wypowiedzieli się w ostatnich dniach ministrowie rolnictwa i gospodarki. Tyle tylko, że do tej pory podczas prac w Brukseli nad nową regulacją Polska nie zgłaszała sprzeciwu. To ostatnia szansa na zgłoszenie przez Polskę poprawek, bo dyrektywa ma zostać przyjęta na początku 2013 roku, a zakaz ma zacząć obowiązywać dwa lata później.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej