Zarówno posłowie Ruchu Palikota, Solidarnej Polski, jak i SLD są przekonani, że ustawa o nasiennictwie przyjęta przez Sejm 9 listopada głosami PO i PSL to otwarcie drzwi dla upraw roślin modyfikowanych genetycznie. Na konferencjach prasowych apelowali więc do prezydenta Bronisława Komorowskiego, by zawetował ustawę, jeśli przejdzie ona przez Senat.

Wycofać się nie da

Posłowie opozycji przekonują też, że dopuszczenie upraw GMO będzie niekorzystne dla polskich rolników. - Polska eksportuje około 10 proc. produkcji swojej żywności, bardzo dobrej jakości, a wprowadzenie żywności modyfikowanej genetycznie, doprowadzi do spadku sprzedaży i strat dla budżetu państwa - przekonywał Dariusz Dziadzio z RP.

- Ustawa o nasiennictwie będzie miała niezwykle negatywne skutki dla polskiego społeczeństwa przez wiele następnych lat. Nie możemy pozwolić sobie na takie dziwaczne eksperymenty - oświadczył rzecznik Solidarnej Polski Patryk Jaki.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej