W czwartek na specjalnym posiedzeniu rządu, które ma być poświęcone wyłącznie polityce rodzinnej, minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawi projekt ustawy o urlopach rodzicielskich.

Zgodnie z zapowiedzią premiera z tzw. drugiego exposé urlopy dla rodziców po urodzeniu dziecka wydłużą się do roku.

Po 14 tygodniach przypisanych wyłącznie kobietom (to urlop na dojście do siebie po porodzie i niezbędną opiekę nad noworodkiem) matki będą mogły podzielić się urlopem z ojcami albo przekazać im go w całości.

Rodzic, który od początku zdecyduje się na roczny urlop, dostanie 80 proc. pensji (półroczny urlop dalej będzie płatny 100 proc.). Jeśli np. po pół roku matka lub ojciec dojdzie do wniosku, że chce zostać z maluchem w domu przez kolejne sześć miesięcy, dostanie 60 proc. wynagrodzenia. Urlop rodzicielski będzie można prawdopodobnie łączyć z zatrudnieniem na część etatu.
Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej